Inicjatorem spływu był Mateusz, jednak warianty trasy, w tym tą wybraną przygotował Maczek. Stanęło na Bugu na odcinku z Broku do zapory w Dębem na Narwi. Przyjęliśmy założenie, że spływ robimy kameralny, dwudniowy, dużymi kajakami i po dużej wodzie. Żeby nie było zbyt kameralnie zabrał się z nami Leszek.
|
| |
|
|
|
|
W tę piękną sobotę wstaliśmy bardzo rano, a wszystko to, żeby przepłynąć dystans bez napinania ...
|
|
|
|
|
|
... po 3,5 godzinach po wypłynięciu z Broku dotarliśmy do Brańszczyka ...
|
|
|
|
|
|
... gdzie zrobiliśmy sobie dłuższy popas korzystając z gościny Małgosi, koleżanki Maczka, która przywitała nas serwetą, koszem pełnym dobroci i uśmiechem ...
|
|
|
|
|
|
... ruszyliśmy pokrzepieni z Brańszczyka ...
|
|
|
|
|
|
... przez Kamieńczyk ...
|
|
|
|
|
|
... pod mostem w Wyszkowie ...
|
|
|
|
|
|
... by odpłynąwszy jeszcze 10 km znaleźć miejsce ładne, równe, słoneczne i ... z drzewem ;-)))) ...
|
|
|
|
|
|
... gdzie w spokoju pospaliśmy do rana ...
|
|
|
|
|
|
... podsumowując pierwszy dzień, rzeka urokliwą bardzo była, w szczególności naprawdę piękny odcinek z Broku do Brańszczyka, z wyspami i skarpami leśnymi ...
|
|
|
|
|
|
... na niedzielę zostało nam mniej wiosłowania, 40 kilometrów do Dębego spłynęliśmy w podgrupach, mniej lub bardziej lajtowo ...
|
|
|
|
|
|
... płynięcie dolnym Bugiem polecamy serdecznie (vide) lecz Zalew Zegrzyński w tak piękną niedzielę, to właściwie już żadna przyjemność, wywaliło na wodę wszystko, a może to była tylko połowa ? ...
|
|
|
|
|
|
... przy zaporze byliśmy w samą porę, gdzie czekał na nas wycieczkujący w okolicach Benio
|
|
|
|
|
|
|
|